piątek, 5 października 2012

Rozdział Dwudziesty

* z perspektywy Karoliny *

-Wstawaj leniu, bo wywiad się już zaczyna!-wykrzyknęła Andzia szarpiąc mnie za ramię.
-Mówili, że wywiad będzie o siedemnastej trzydzieści.-stwierdziłam leniwie podnosząc się do siadu.
-No właśnie. Jak mogłaś tak długo spać. Położyłaś się o piętnastej!-powiedziała oburzona, a ja spojrzałam na nią z miną w stylu are you fucking kidding me?
-I to jest dla ciebie długo?-zapytałam, a ona pokiwała głową.
-No chodź!-po raz kolejny krzyknęła i pociągnęła mnie za rękę. Wstałam z łóżka i razem z nią udałam się na dół do salonu gdzie siedziała już reszta dziewczyn.
-Działo się coś ciekawego?-zapytałam kiedy znalazłyśmy się już na dole.
-Póki co nie. Zdążyli tylko się przywitać i odpowiedzieć na kilka mało ważnych pytań... Teraz mówią o płycie i o piosenkach, które będą się na niej znajdować.-wyjaśniła spokojnie Ala, a ja pokiwałam głową i zajęłam miejsce na kanapie. Przez następne kilka minut chłopcy odpowiadali na pytanie i śmiali się z niezbyt zabawnych tekstów prowadzącej. Cóż... Po chwili jednak padło pytanie o to który z chłopaków jest singlem. Harry podniósł rękę, a reszta tylko uśmiechnęła się porozumiewawczo.
-O... A więc teraz tylko Harry jest singlem? No proszę, proszę... A wy chłopcy? Zdradzicie nam coś na temat swoich dziewczyn?
-Z wielką chęcią.-odparł Liam-Wszystkie cztery są przyjaciółkami z Polski, które poznaliśmy na początku wakacji...
-A jak mają na imię?
-Agata, Kinga, Karolina i Angelika.-odpowiedział Liam po kolei wskazując na siebie, Nialla, Zayna i Louisa.
-Wasze fanki na pewno będą zawiedzione, ale na pocieszenie można wziąć fakt, że Harry nadal jest do wzięcia.-oznajmiła kobieta uśmiechając się promiennie.
-Zapewne jutro będzie to na pierwszych stronach gazet, a poza tym teraz paparazzi będą śledzić ich przez większość czasu by tylko zrobić im zdjęcia razem z ich dziewczynami.-stwierdziła słusznie Agata.
-Jak odnajdą naszego twittera to zaczną się hejty.-dodałam, a reszta przytaknęła.
-A więc koniec z twitterem.-stwierdziła Andzia udając poważną.
-No chyba cię pojebało.-powiedziała Kinga.
-No przecież żartuję.-odparła Angelika i przewróciła oczami-Ale przez te wszystkie wiadomości od fanek nie będzie można niczego ogarnąć.-dodała po chwili.
-Oj tam, oj tam... Dla chcącego nic trudnego.-powiedziała Agata i uśmiechnęła się.

* z perspektywy Angeliki *

 -Dziewczyny, Harry...-zaczęłam chcąc zwrócić na siebie ich uwagę. Kiedy wszyscy spojrzeli na mnie ja odchrząknęłam i uśmiechnęłam się szeroko. Zaraz ich humorki zostaną oficjalnie popsute...
-Co chciałaś?-zapytała Karotka także lekko się uśmiechając.
-Wiecie, że to już ostatni tydzień wakacji?-zapytałam i uśmiechnęłam się złośliwie. Z ich twarzy natychmiast zniknął uśmiech i wydawało mi się, że Karolina nawet nieco pobladła.
-Ale jak to? To wakacje już minęły? Tak szybko?-dopytywała zdziwiona Karolcia.
-Niestety tak.-odparłam i wzruszyłam ramionami.
-Ale fajnie!-wypalił nagle Hazz co zdziwiło także i mnie.
-Cieszysz się z tego?-zapytała wielce zadziwiona Alicja.
-No ba! Przecież będę chodził z wami do szkoły!-wykrzyknął uradowany i klasnął w dłonie.
-Tsa... Z nami i ze swoimi psychofankami.-burknęła Karolina i przewróciła oczami.

(tydzień później)

-Agata ruszaj dupę, bo pójdziemy same!-krzyknęłam w kierunku łazienki i walnęłam pięścią w drzwi.
-Nie pali się przecież!-odparła, a ja prychnęłam cicho i zeszłam na dół do dziewczyn.*

-Ją pospieszasz, a sama nawet nie jesteś ubrana.-stwierdziła Karotka obrzucając mnie swoim srogim spojrzeniem.
-No bo ja nie mam zamiaru tam iść!-wykrzyknęłam-Ja po prostu chciałam skorzystać z łazienki.-wyjaśniłam już dużo spokojniej po czym jednak udałam się do salonu i walnęłam na kanapę chowając twarz w poduszce. Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi i najprawdopodobniej jedna z dziewczyn je otworzyła wpuszczając do środka naszego gościa.
-Angelika! A co ty taka nieubrana?-zapytał zdziwiony Hazz stając w przejściu.
-Nie będę szła do szkoły.-burknęłam. Harry tylko przewrócił oczami po czym podszedł do mnie i wziął mnie na ręce kierując się ze mną na górę, do mojego pokoju. Moje krzyki i wierzganie na nic tu się zdały.
-No i po co żeś mnie tu przyprowadził?-zapytałam oburzona-I tak nie mam zamiaru ubierać się w to galowe ubranie.-dodałam i usiadłam na łóżku.
-No to założysz to.-powiedział po czym rzucił we mnie białą bluzką z napisem Keep calm and love Harry Styles oraz moimi pomarańczowymi rurkami.
-Ta, jasne... Uważaj, bo już to zakładam.-mruknęłam i przewróciłam oczami.
-No pewnie! Nawet dam ci super autograf, żeby ci reszta zazdrościła. Powiedział po czym wziął marker z mojego biurka i podpisał mi się na bluzce.
-Załóżmy, że założyłabym ten strój... Jeśli bym to zrobiła to bym miała przesrane, a poza tym byłabym jedynym odmieńcem.-wyjaśniłam.
-Nie. Ja też mogę się przebrać. Mam taką fajną różową bluzkę z Justinem Bieberem, a kolorowe spodnie mogę zabrać Louisowi.-powiedział i uśmiechnął się szeroko.
-No to w takim razie na co czekamy?-zapytałam roześmiana. Wstałam z łóżka i wypchnęłam Harrego z pokoju, by móc spokojnie się przebrać, a gdy tylko byłam już ubrana razem z nim przemknęłam się na dół, a następnie do domu chłopaków, by i Hazz mógł się przebrać. Kiedy obydwoje wyglądaliśmy już "idealnie" jak na rozpoczęcie roku szkolnego, nie czekając na nikogo ruszyliśmy w stronę szkoły. Gdy znaleźliśmy się przed budynkiem większość osób patrzyła na nas jak na idiotów, a pozostała część zachwycała się widokiem Stylesa. Jak się okazało dziewczyny nie miały zamiaru na nas czekać i także były już pod szkołą. Kiedy nas zobaczyły Karolina, Kinga i Agata roześmiały się głośno, a Ala tylko się skrzywiła. Jak się domyślam czeka nas piękne kazanie...

2 komentarze:

  1. Jesteś okropna. Dlaczego tak krótko???
    Chcesz nas pomęczyć co, nie?
    Dlaczego psuć? Powinno być coraz lepiej.
    Czekam na kolejny. Pisz szybko.
    Andzia&Hazza. Dwa pojeby.

    OdpowiedzUsuń
  2. Następny rozdział będzie dłuższy. Obiecuję. ^^

    OdpowiedzUsuń